
Marcin Pych – Radca Prawny (Wpis OIRP Gdańsk: GD/GD/2107)

Motto: Spokój i bezpieczeństwo w gąszczu paragrafów
Cześć. Nazywam się Marcin Pych i jestem radcą prawnym. Od 2011 roku reprezentuję klientów na salach sądowych i w kuluarach trudnych negocjacji. Moja misja? Przekładanie skomplikowanego języka paragrafów na konkretne, życiowe rozwiązania – bez zbędnego patosu, za to z pełnym zaangażowaniem.
W czym mogę Ci pomóc?
Specjalizuję się w sprawach, które wymagają nie tylko biegłości w przepisach, ale też strategicznego myślenia. Moją codziennością jest prawo:
Kredytowe (sprawy frankowe):
Unieważnianie umów kredytów walutowych i odzyskiwanie środków od instytucji finansowych.
Spadkowe i podziałowe:
Zachowki, działy spadku, zniesienie współwłasności i podziały majątku.
Odszkodowawcze:
Walka o zadośćuczynienia i odszkodowania za wypadki komunikacyjne, czyny niedozwolone, służebności przesyłu czy strefy ograniczonego użytkowania.
Gospodarcze i przewozowe:
Kompleksowa obsługa firm transportowych oraz logistyki towarów.
Administracyjne:
W tym postępowania przed Wojewódzkim i Naczelnym Sądem Administracyjnym.
Pracy i ubezpieczeń społecznych:
Sprawy pracownicze oraz ubezpieczeniowe.
Doświadczenie z pasją, a nie zza biurka
Moja droga do własnej praktyki w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Gdańsku wiodła przez lata intensywnej praktyki procesowej i negocjacyjnej. Jako absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, już w trakcie aplikacji byłem członkiem korpusu służby cywilnej i asystentem w Kancelariach Radców Prawnych i Adwokatów. Współpracowałem także z Archiwum Państwowym w Gdańsku. Przeprowadzałem skomplikowane kwerendy do procesów spadkowych i wywłaszczeniowych, pisałem projekty pism i protokołowałem (dosłownie do wyczerpania paliczków :) Prowadziłem też szkolenia z zakresu prawa pracy i wdrażania e-podpisu dla różnych ośrodków szkoleniowych.
Swoją pracę magisterską poświęciłem Organizacjom Pożytku Publicznego i raczkującemu wówczas „trzeciemu sektorowi”, wykorzystując zdobytą wiedzę przy współpracy z różnymi stowarzyszeniami (w tym np. Stowarzyszeniem Przyjaciół AP w Gdańsku, czy Regionalnym Centrum Wolontariatu w Gdańsku).
Sprawy, z których jestem dumny
W sądzie szukam przede wszystkim efektywnego, tj. skutecznego i trwałego rozwiązania sporu. Szczególnie zapadły mi w pamięć sukcesy takie jak:
Unieważnienie umowy z powodu wyzysku:
Uratowanie w dwóch instancjach spadku po babci, który wyłudzono od niedoświadczonej klientki. Sąd ze względu na wyzysk zmodyfikował treść wadliwej umowy i zasądził zwrot dużej kwoty ze spadku.
Ochrona przed karami umownymi:
Wyciągnięcie klientów z pułapek nieopatrznie podpisanych kontraktów.
Sprawy zachowkowe:
Uzyskanie zachowków dla klientów, których rodzinne majątki „wywędrowały” do Ameryki czy Australii.
Sprawy transportowe:
Skuteczna walka o zapłatę za transport luksusowego jachtu, którego właściciel uznał, że płacić nie musi.
Po godzinach...
Jestem miłośnikiem kultury hiszpańskiej i przewodnikiem po ukochanym Trójmieście (choć dziś już bez czynnej licencji PTTK). Pasjonuję się historią średniowiecza oraz dziejami Gdańska, Gdyni i Sopotu. Półroczny pobyt w Hiszpanii nauczył mnie robić doskonałe gazpacho z sekretnym składnikiem (zdradzam go tylko zaufanym klientom :).
Po powrocie do Kancelarii mój język hiszpański zubożał wprawdzie o słowa *siesta*, *fiesta* i *mañana*, ale za to poznałem niektóre problemy hiszpańskiego i europejskiego prawa bankowego i stałem się „frankofobem” (na szczęście wyłącznie w odniesieniu do franków i euro w walutowych umowach kredytowych :)
W wolnych chwilach uprawiam sporty prawie ekstremalne – biegam za narwanym psem rasy Jack Russell i trenuję na zacinającym się ergometrze wioślarskim, przygotowując się do corocznych wyścigów smoczych łodzi.


